4
W tę ciemną, cichą noc, otulona niewinnym obłokiem swoich snów, wybieram się w podróż. W podróż, która prowadzi mnie do oceanu mojego umysłu. Głucha cisza tworzy poezję duszy, a na jej krawędziach czuje resztki samotności. Twój niewinny wzrok z pierwszego spotkania utkwił w mojej głowie. Z każdym krokiem w przód czuje ciepło błękitu, które delikatnie jak Twoje dłonie pieści każdą część mego ciała. Widzę jasność, która niczym słońce, rozświetla mi ścieżki mego życia i słyszę dźwięki, które koją wszystkie moje paranoje niczym Twój spokojny głos. Nagle znika strach, a wiatr porywa z moich ust szept Twego imienia. Zamykam oczy i pragnę poczuć się tu- tuż za mną- ramię w ramię.
Wiesz co?
Jesteś idealnym odzwierciedleniem mojego prywatnego szczęścia. Spójrz - Twoje oczy, w których uwielbiam się zatracać, są dla mnie jak ocean, w którym zapominam na moment o niebie... oczy w których widzę swoje własne odbicie, Twoje delikatne dłonie, które pasują idealnie do moich, a linie papilarne to niekończąca się nadzieja ogrzewająca nasze serca. Usta? Twój uśmiech jako mój drogowskaz, słowa, które mnie dotykają czasami nawet czulej niż dłonie, słowa, które milczą, ale są echem naszej przyszłości. Ludzie mówią, że wystarczy przytulić się do serca drugiego człowieka, by być szczęśliwym. Wiesz co uwielbiam najbardziej? Najbardziej uwielbiam to, że gdy pragnę się do Ciebie przytulić nasza różnica wzrostu sprawia, iż przytulam się prosto do Twojego serduszka. I nikt nie powie mi, że to przypadek, tak samo jak przypadkiem nie może być to, że do pełni szczęścia brakowało mi żywej 192 centymetrowej definicji zaczynającej się na dwudziestą literę alfabetu.
Lubię te wszystkie banalne słowa, które były początkiem naszych niebanalnych uczuć. Lubię Cię słuchać, i obserwować. Tracę poczucie czasu, kiedy jesteś obok. Twoje usta, uśmiech, słowa, gesty, oczy...
Czuję przy Tobie, że sięgam nieba stąpając po ziemi.
a teraz...
Powiedz… jesteś szczęśliwy? Masz w sobie te wszystkie drzewa, ptaki, słońce, chmury, gwiazdy? Masz w sobie to beztroskie poczucie, że nic cennego w życiu nie straciłeś?
Zawsze bałam się miłości. Bałam się tego, że przyjdzie ona w nieodpowiednim momencie, a moje serce nie będzie jeszcze gotowe, by się jej poddać. Bałam się szczęścia, które jej towarzyszy i rozpaczy, która ją niszczy. I w sumie chyba bardziej bałam się dopuścić ją do siebie, niż ją utracić. Między moim osobistym strachem o własne emocje, a odpowiedzialnością za inne życie była głucha cisza. Pustka, którą wypełniał tylko ogrom nadziei. Nadziei na to, że ta miłość jest miłością wyjątkową, że pokona ona każdą przeszkodę, dotrze do mnie i będzie potrafiła we mnie zamieszkać... Otrzymałam od losu naprawdę niewiele, a chciałabym mieć chociaż pewność, że stoję w dobrym miejscu.
Porozmawiajmy o strachu. Strachu, którego nie widziałam w Twoich oczach, lecz poczułam w Twoim sercu. Co zasiało ziarno wątpliwości w Twoim życiu? Moja osoba? Czy może poczułeś, że to wszystko co się wokół nas dzieje jest zbyt piękne aby mogło być prawdziwe? Pokonaj swój strach i udowodnij mu, że nie stchórzysz kiedy oboje jesteśmy stworzeni do tego aby móc chcieć od życia czegoś więcej niż nieszczęśliwej miłości i krzywdzących nas wydarzeń. Wiedz, że prędzej skrzywdzę samą siebie niż pozwolę na to, aby do Twojego serca zapukał smutek.
Zaufaj...
Zawsze bałam się miłości. Bałam się tego, że przyjdzie ona w nieodpowiednim momencie, a moje serce nie będzie jeszcze gotowe, by się jej poddać. Bałam się szczęścia, które jej towarzyszy i rozpaczy, która ją niszczy. I w sumie chyba bardziej bałam się dopuścić ją do siebie, niż ją utracić. Między moim osobistym strachem o własne emocje, a odpowiedzialnością za inne życie była głucha cisza. Pustka, którą wypełniał tylko ogrom nadziei. Nadziei na to, że ta miłość jest miłością wyjątkową, że pokona ona każdą przeszkodę, dotrze do mnie i będzie potrafiła we mnie zamieszkać... Otrzymałam od losu naprawdę niewiele, a chciałabym mieć chociaż pewność, że stoję w dobrym miejscu.
Porozmawiajmy o strachu. Strachu, którego nie widziałam w Twoich oczach, lecz poczułam w Twoim sercu. Co zasiało ziarno wątpliwości w Twoim życiu? Moja osoba? Czy może poczułeś, że to wszystko co się wokół nas dzieje jest zbyt piękne aby mogło być prawdziwe? Pokonaj swój strach i udowodnij mu, że nie stchórzysz kiedy oboje jesteśmy stworzeni do tego aby móc chcieć od życia czegoś więcej niż nieszczęśliwej miłości i krzywdzących nas wydarzeń. Wiedz, że prędzej skrzywdzę samą siebie niż pozwolę na to, aby do Twojego serca zapukał smutek.
Zaufaj...
Komentarze
Prześlij komentarz